🎫 Wszystkie Ryśki To Fajne Chłopaki

Stanisław Tym nagrał z Kayah piosenkę "Wszystkie Ryśki to porządne chłopaki". - Rysiu z Klanu ! - Rysiu polskim batmanem! - Rysiu jest wielki, ma moc!! - Rysiu nowym Bondem ! - Rysiu polskim bisnesmenem! Czy jest ktoś w stanie zastapić nam Rysia innym chłopakiem, równie ambitnym już od kołyskk i z żyłką do interesów jak nasze kochane polskie Ryśki? """R Y S I U""" bo Ryśki to fajne chłopaki grubo ponad 40kg. See more of Strzyżenie i Pielęgnacja Psów on Facebook Nasz Rysiek też się do nich zalicza. Nie wiemy, jak to się stało, ze trafił na ulicę. Ale wiemy, w jakim stanie trafił do nas. Wychudzony i ledwie stojący na łapach. Kołtun na kołtunie, wodniak na pyszczku i zaawansowana mocznica. Czy to było powodem wyrzucenia kota? A może jego nienajmłodszy wiek? Cześć! tym razem w moje ręce wpadł Hiszpan lecz o swojskim imieniu - Rychu Aventura. Swym temperamentem, niczym torreador próbuje wbić się i sforsować rynek Czy jest coś takiego, że celowo przestaje pracować na wszystkie cylindry? P John Deere 5x15-8x20; Forum; Nowe tematy; wszystkie RYŚKI to fajne chłopaki 161 views, 4 likes, Facebook Video from ahojcidotego.pl: Wszyscy wiemy, że wszystkie Ryśki to fajne Chłopaki No i jakie Waleczne;) . .. #happy #summer #wakacje #worldwar2 #wakacje2019 Wszyscy wiemy, że wszystkie Ryśki to fajne Chłopaki Rysiu jest taka firma koło Tomaszowa mazowieckiego która podjęła by z tobą współpracę i wszystkie oczekiwania spełniła: jacek-kuba Kierowca podejmie pracę za/ kułkiem / to już się boję. A mówili, że wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. ~Pracodawca Może nie wiedziało się wszystkiego, bo któż to może wiedzieć, ale wiedziało się na tyle dużo, by porozmawiać o Marysi, Ryśku, bo przecież wszystkie Ryśki to fajne chłopaki i Janie Koszulka WSZYSTKIE RYŚKI TO FAJNE CHŁOPAKI. Możesz podać inne imię . Producent: Promostars Cena: 59,00 zł. szt. Kup teraz. zobacz więcej Produkcja roślinna. Szkółkarstwo. Działka rolna pod zalesienie. Witam wszystkich użytkowników forum mam do was małe pytanie, mianowicie mam na oku kupn działki o powierzchni 24 ary z tytułu że nie jestem rolnikiem mogę kupić tylko działkę rolną do 29 arów. Podana działka jest usytuowana jak by to powiedzieć w polach do której lecza się chłopaki i zbierają siły ..może następnym razem im lepiej pójdzie wszystkie RYŚKI to fajne chłopaki , chwała im za to Udostępnij ten post Bo wszystkie Ryśki to fajne chłopaki! 💚 . Czarny tiszert z fajansiarską kieszonką 💙. Wasza ulubiona klasyka w wersji czarnej- bo czarny to przecież najbardziej klasyczny z kolorów 😎. Wygodna, mięsista bawełna organiczna sprawi, że nawet najbardziej wymagający i wygodnicki osobnik będzie się czuł komfortowo 🥰. 2KC1W. OPIS PRODUKTUImię jakie mamy nadrukować na koszulce prosimy koniecznie wpisać w pole uwagi przed dodaniem produktu do koszulce możemy nadrukować każde dowolne imię męskie. Koszulka z nadrukiem wszystkie (dowolne imię) to fajne chłopaki nawiązuje do kultowego filmu. Wprawdzie nie jest to dosłowny cytat ale przesłanie niesie takie same. Inne imię wplecione w ten tekst brzmi równie dobrze. Wspaniały pomysł na prezent dla każdego fajnego chłopaka, mężczyzny w każdym wieku i na każdą okazję czy to Dzień Ojca, Dzień Dziadka, Urodziny, Imieniny, Walentynki, jakakolwiek rocznica czy po rostu "bez okazja". Przygotowaliśmy nawet koszulki dziecięce aby dosłownie wszystkie Ryśki (tudzież inne dowolne imię) mogły się cieszyć z takiego Projekt autorski. Wszelkie jego kopiowanie bez zgody autora jest ROZMIARÓWSzerokość A – mierzona 1cm poniżej zakończenia rękawka od pachy do pachy. Długość B – mierzona od najwyższego punktu ramienia do dołu wymiary zostały pobrane z odzieży w stanie rozłożonym. Producent dopuszcza uchyłki od podanych wymiarów nie przekraczające 5%. W tabeli umieszczono dane dotyczące szerokości i długości koszulki w A (cm)485153555760656771Długość B (cm)687072737577808488SPECYFIKACJA ODZIEŻY I NADRUKU:Koszulka męska wykonana w 100% z wysokogatunkowej bawełny ring-spun* (tylko kolor szary ciemny zawiera 15% poliestru/wiskozy). Wysoka gramatura 190g, brak bocznych szwów, podwójne szwy, taśma wzmacniająca szwy rękawów i stabilizowana bawełna pozwalają długi czas cieszyć się zakupionym t-shirtem. Dodatkowo wzmocniony lycrą ściągacz powoduje brak efektu „rozciągniętego kołnierzyka”.Naduk na odzieży jest bardzo trwały. Wykonujemy go na profesjonalnych maszynach przy użyciu materiałów najwyższej jakości. Jak każdą odzież z nadrukiem, tak i zakupioną u nas, polecamy prać na lewą stronę w temperaturze maksymalnej 40 stopni Celsjusza. Daje to gwarancję bardzo długiej trwałości produktu. *Przędza ring-spun to uszlachetniona bawełna dzięki czemu staje się ona delikatniejsza i milsza w dotyku. Jej włókna są mocniej skompresowane i bardziej wytrzymałe. Umożliwia to koszulce zachowanie jej pierwotnych kształtów nawet po kilkudziesięciu NASZE PORTFOLIO (kilka przykładowych realizacji z naszego sklepu na żywo) Szerokość A – mierzona 1cm poniżej zakończenia rękawka od pachy do B – mierzona od najwyższego punktu ramienia do dołu wymiary zostały pobrane z odzieży w stanie rozłożonym. Producent dopuszcza uchyłki od podanych wymiarów nie przekraczające 5%. W tabeli umieszczono dane dotyczące szerokości i długości koszulki w A (cm)3235384143Długość B (cm)4346495359Wiek (lata)3 – 45 – 67 – 89 – 1112 – 14Wzrost (cm)110 - 118120 - 128128 - 134140 - 146146 - 152SPECYFIKACJA ODZIEŻY I NADRUKU:Koszulka dziecięca wykonana w 100% z wysokogatunkowej bawełny ring-spun* (tylko kolor szary zawiera 15% poliestru/wiskozy). Wysoka gramatura 155g, boczne i podwójne szwy, taśma wzmacniająca szwy rękawów i stabilizowana bawełna pozwalają długi czas cieszyć się zakupionym t-shirtem. Dodatkowo wzmocniony lycrą ściągacz powoduje brak efektu „rozciągniętego kołnierzyka”.Naduk na odzieży jest bardzo trwały. Wykonujemy go na profesjonalnych maszynach przy użyciu materiałów najwyższej jakości. Jak każdą odzież z nadrukiem, tak i zakupioną u nas, polecamy prać na lewą stronę w temperaturze maksymalnej 40 stopni Celsjusza. Daje to gwarancję bardzo długiej trwałości produktu.*Przędza ring-spun to uszlachetniona bawełna dzięki czemu staje się ona delikatniejsza i milsza w dotyku. Jej włókna są mocniej skompresowane i bardziej wytrzymałe. Umożliwia to koszulce zachowanie jej pierwotnych kształtów nawet po kilkudziesięciu NASZE PORTFOLIO (kilka przykładowych realizacji z naszego sklepu na żywo) Szerokość A – mierzona 1cm poniżej zakończenia rękawka od pachy do B – mierzona od najwyższego punktu ramienia do dołu wymiary zostały pobrane z odzieży w stanie rozłożonym. Producent dopuszcza uchyłki od podanych wymiarów nie przekraczające 5%. W tabeli umieszczono dane dotyczące szerokości i długości koszulki w A (cm)485153555759Długość B (cm)687072737577SPECYFIKACJA ODZIEŻY I NADRUKU:Koszulka męska z długim rękawem wykonana w 100% z wysokogatunkowej bawełny ring-spun* (tylko kolor szary ciemny zawiera 15% poliestru/wiskozy). Wysoka gramatura 155g, brak bocznych szwów, podwójne szwy, taśma wzmacniająca szwy rękawów i stabilizowana bawełna pozwalają długi czas cieszyć się zakupionym t-shirtem. Dodatkowo wzmocniony lycrą ściągacz powoduje brak efektu „rozciągniętego kołnierzyka”.Naduk na odzieży jest bardzo trwały. Wykonujemy go na profesjonalnych maszynach przy użyciu materiałów najwyższej jakości. Jak każdą odzież z nadrukiem, tak i zakupioną u nas, polecamy prać na lewą stronę w temperaturze maksymalnej 40 stopni Celsjusza. Daje to gwarancję bardzo długiej trwałości produktu.*Przędza ring-spun to uszlachetniona bawełna dzięki czemu staje się ona delikatniejsza i milsza w dotyku. Jej włókna są mocniej skompresowane i bardziej wytrzymałe. Umożliwia to koszulce zachowanie jej pierwotnych kształtów nawet po kilkudziesięciu NASZE PORTFOLIO (kilka przykładowych realizacji z naszego sklepu na żywo) Szerokość A – mierzona 1 cm poniżej zakończenia rękawka od pachy do B – mierzona od najwyższego punktu ramienia do dołu wymiary zostały pobrane z odzieży w stanie rozłożonym. Producent dopuszcza uchyłki od podanych wymiarów nie przekraczające 5%. W tabeli umieszczono dane dotyczące szerokości i długości koszulki w A (cm)5153555759Długość B (cm)7072737577SPECYFIKACJA ODZIEŻY I NADRUKU:Bezrękawnik męski wykonany w 100% z wysokogatunkowej bawełny ring-spun* (tylko kolor szary ciemny zawiera 5% poliestru/wiskozy). Wysoka gramatura 160g, boczne i podwójne szwy, taśma wzmacniająca szwy rękawów i stabilizowana bawełna pozwalają długi czas cieszyć się zakupionym t-shirtem. Dodatkowo wzmocniony lycrą ściągacz powoduje brak efektu „rozciągniętego kołnierzyka”.Naduk na odzieży jest bardzo trwały. Wykonujemy go na profesjonalnych maszynach przy użyciu materiałów najwyższej jakości. Jak każdą odzież z nadrukiem, tak i zakupioną u nas, polecamy prać na lewą stronę w temperaturze maksymalnej 40 stopni Celsjusza. Daje to gwarancję bardzo długiej trwałości produktu.*Przędza ring-spun to uszlachetniona bawełna dzięki czemu staje się ona delikatniejsza i milsza w dotyku. Jej włókna są mocniej skompresowane i bardziej wytrzymałe. Umożliwia to koszulce zachowanie jej pierwotnych kształtów nawet po kilkudziesięciu NASZE PORTFOLIO (kilka przykładowych realizacji z naszego sklepu na żywo) - Jeśli myślimy o tym Ryśku, to on ma opinię takiej przytulanki, takiego misia, do którego ludzie chętnie się przytulają, z którym chętnie wypiliby piwo lub zjedli coś - mówi Leszek Miller , były premier i przewodniczący jak afery: starachowicka i Rywina. Bardzo zaszkodziły SLD, szczególnie afera Rywina. Zaowocowała utworzeniem pierwszej komisji śledczej, która bardzo szybko przerodziła się w skuteczny instrument walki politycznej z nami. Afera starachowicka pomału się wyjaśnia. Całkiem niedawno generał Kowalczyk, który był oskarżony o przekazanie informacji Zbigniewowi Sobotce, został z tego zarzutu ostatecznie uwolniony. Cały proces, który doprowadził do skazania Sobotki, powinien ulec jakieś rewizji jak blog, ale też Facebook czy Twitter. Te formy komunikowania się będą coraz bardziej istotne. Politycy, którzy tego nie rozumieją, tracą część możliwości komunikowania się ze społeczeństwem. Dlatego staram się być tam obecny. Nie jestem tak aktywny, jakbym chciał, bo sam robię wpisy. Nie chcę, by ktoś mnie w tym wyręczał, bo za słowa ja ponoszę odpowiedzialność. Czasami jakieś materiały na Facebooku są wrzucane przez współpracowników: moje wypowiedzi czy artykuły. Ale jeśli chodzi o bezpośredni kontakt, to wszystko robię jak comeback. Wróciłem do Sojuszu tylko dlatego, że SLD doznał takiej porażki w wyborach. Gdyby wynik był lepszy, pewnie byłbym posłem, ale siedziałbym sobie w dalszych rzędach. Wpadliśmy w tarapaty, więc koleżanki i koledzy zwrócili się do mnie, bym spróbował ich z tych kłopotów wyciągnąć. I próbuję. Wierzę w powodzenie tej jak dzieciństwo. Wychowałem się w bardzo biednej rodzinie na żyrardowskim podwórku. Musiałem się przebijać od samego początku. Dzieciństwo wspominam dobrze. Wprawdzie wychowywałem się bez ojca, ale miałem liczne grono ciotek i wujków. Ciężko pracowali, ale byli bardzo wesołymi ludźmi. Ukształtowali mnie dosyć pogodnie, a jednocześnie zaszczepili we mnie taką twardość charakteru i przekonanie, że trzeba o wszystko jak Europa Plus. Dziwię się Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że się w to zaangażował. My proponowaliśmy mu pójście razem w komitecie wyborczym, gdzie jest SLD i jeszcze jakieś inne struktury. Bez Ruchu Palikota. Kwaśniewski uznał, że bez Palikota nie ma to szans powodzenia. My uważamy inaczej, a kto ma rację, rozstrzygną jak generał Jaruzelski. Uważam, że wprowadzając stan wojenny, uchronił nas przed czymś znacznie gorszym. Jestem przekonany - a wynika to z rozmów, które przeprowadziłem przy różnych okazjach, i materiałów, które czytałem - że mielibyśmy do czynienia z interwencją Układu Warszawskiego. Jest niedawno odtajniony raport CIA, który zakładał, że w wyniku konfliktu może zginąć nawet 200 tysięcy Polaków. Generał nie miał wyjścia. Albo mielibyśmy stan wojenny wykonany polskimi siłami, albo wojska Układu Warszawskiego spacyfikowałyby nasz kraj bardzo jak Janusz Palikot. Bardzo inteligentny i sprawny erudyta, ale z lewicą nie ma nic wspólnego. A na pewno z lewicą socjalną. Natomiast zakładając, że lewicowość, jak niektórzy sądzą, to przede wszystkim kwestie światopoglądowe i obyczajowe, to trudno tu nie zauważyć lewicowości. Ale dla mnie, i tak jest również w Europie Zachodniej, lewicowość to stosunek do problemów społecznych, socjalnych i jak Kwaśniewski Aleksander. Jestem rozczarowany i zdegustowany tym, że Kwaśniewski nie bacząc, co Palikot już uczynił, jakim słownictwem się posługuje i jakie przestrzega standardy, zaangażował się w to. Polityk tego pokroju i klasy, co Kwaśniewski, nie powinien tego jak lewica. Pojęcie lewicowości się zmienia. Co innego oznaczało sto lat temu, co innego 50, a co innego dzisiaj. Ale to, co jest wspólne, to przeświadczenie o tym, że trzeba pomagać innym. Trzeba tworzyć równe szanse i możliwości. Trzeba budować państwo, które nie wycofuje się z odpowiedzialności za edukację, zdrowie czy bezpieczeństwo obywateli. Trzeba budować społeczeństwo pracy, a nie społeczeństwo zasiłków. No i trzeba działać na rzecz wolności każdego człowieka, solidarności i tolerancji między jak mężczyzna. Mówi się, że powinien zbudować dom, posadzić drzewo i mieć syna. Ja te wszystkie trzy czynniki zrealizowałem. Ale tak zwana męskości powinna równać się odpowiedzialności za swoje czyny i wyczyny. Mężczyzna powinien być opoką i skałą dla siebie i swych jak ORP Bielik. Odbywałem służbę w marynarce wojennej. Najpierw w Ustce na stacjonarnym szkoleniu, a potem na Oksywiu w porcie wojennym, gdzie cumował mój ORP Bielik i gdzie była baza okrętów podwodnych. To była ciężka służba, ale bardzo ciekawa. Należę do bractwa okrętów podwodnych z siedzibą w Gdyni, o czym zawsze mówię z sentymentem. Spotykam się czasami z kolegami, także z moim byłym jak przywódca. Dobrze się stało, że zaczęła się kształtować praktyka, iż lider zwycięskiej partii jest jednocześnie premierem. Niedawno usłyszałem głosy, że może Tusk zrezygnowałby z jednej z tych funkcji. Uważam, że to niewłaściwe podejście. Tak powinno być. Jeśli partia wygrywa, to jej szef dostaje misję utworzenia rządu. Premier to nie tylko stanowisko szefa administracji, ale też przywódca jak Rysiek. Czy wszystkie Ryśki to fajne chłopaki? Na ogół tak. Bo jeśli myślimy o tym Ryśku, to on ma opinię takiej przytulanki, takiego misia, do którego ludzie chętnie się przytulają, z którym chętnie wypiliby piwo lub zjedli coś. Ten Rysio, Ryszard Kalisz, niewątpliwie odpowiada wizerunkowi fajnego chłopa, z którym można pójść na jak Samoobrona. Mój błąd, który wynikał z pychy i zarozumialstwa. Wydawało mi się, że odchodząc z SLD, mogę się dostać do Sejmu z innego ugrupowania. W tym przypadku z Samoobrony. Znałem Leppera i to było najłatwiejsze do zrobienia. Ale jak chodziłem po łódzkich ulicach i prowadziłem kampanię wyborczą, to często słyszałem: Panie Leszku, my to na pana zawsze głosowaliśmy, ale tym razem jest pan na niewłaściwej liście. I to deklaruję innym politykom, którzy chcą się znaleźć na niewłaściwej jak trudne pytania. Rzadko muszę się tłumaczyć z tego, że byłem w biurze politycznym KC PZPR. Takie pytanie o moją przeszłość padło podczas spotkania z licealistami w Gorzowie. Ale zauważyłem pewną prawidłowość. Miałem kiedyś spotkanie w szkole w Zielonej Górze i tam również padło takie pytanie. W tym regionie słyszę je częściej niż gdzie indziej (śmiech). Być może prawica jest tu lepiej zorganizowana albo ma jakieś lepsze możliwości wpływania na opinię młodych ludzi. Ale ja to doskonale rozumiem i nie przeszkadza mi to. Zawsze to okazja do wyjaśnienia jakichś jak Unia Europejska. Weszliśmy do wspólnej Europy, co dało nam ogromne możliwości. Kończyłem negocjacje, które rozpoczął premier Buzek. Organizowaliśmy referendum, by Polacy mogli się wypowiedzieć. Na szczęście, wypowiedzieli się pozytywnie. Hasło Unia Europejska zawsze będzie dla mnie pięknym wspomnieniem. Szczególnie ten moment, kiedy podpisywałem traktat jak wielka miłość. Swoją żonę poznałem w szkole. Miała 16 lat, ja 18. Czasami pytają mnie, kim jest ten mityczny anioł, który za tyle rzeczy odpowiada. To jest ten mityczny jak zero, ewentualnie jak Zbigniew Ziobro. Te słowa podczas komisji śledczej przeszły już do historii. Ale to, co się później zdarzyło, kiedy Zbigniew Ziobro był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, to, co się stało z Barbarą Blidą, wszystkie pokazowe zatrzymania i wyprowadzanie ludzi w kajdankach o tylko upewniło mnie w przekonaniu, że miałem pracy z Twojego regionu Suwałki. Stanisław Tym to bardzo sympatyczny człowiek - mówi Mieczysław Orchowski. - Granie w jego filmie jest prawdziwą przyjemnością. Mieczysław Orchowski grał na dwa sposoby. Po pierwsze, na saksofonie Po drugie - jako statysta, członek orkiestry Ochotniczej Straży Pożarnej."Ryś" - film w reżyserii Stanisława Tyma - bije od paru dni w suwalskim kinie "Bałtyk" rekordy frekwencji. Ludzie przychodzą zobaczyć nie tylko mocno reklamową drugą część kultowego "Misia", ale też to, jak reżyser pokazał Suwałki i okolice. Prawdopodobieństwo, że na ekranie zobaczy się znajomego, jest spore. Część zdjęć kręcona była wszak w Suwałkach, wigierskim klasztorze, w pobliżu Jeleniewa oraz w Stańczykach. A statyści angażowani byli na cztery "stówki“- To już nie pierwszy film, w którym wystąpiliśmy - opowiada Sylwester Jegliński, kapelmistrz orkiestry Ochotniczej Straży Pożarnej w Raczkach. - Całkiem niedawno graliśmy u pana Sylwestra Chęcińskiego. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku byliśmy poleceni przez centralne władze związku ochotniczych straży ma kilkudziesięcioletnią tradycję. Niemal co roku zdobywa laury na różnych przeglądach i Większość z nas to samouki - mówi Mieczysław Orchowski, w orkiestrze od 40 lat. - Ale zagrać potrafimy wszystko. Od "Pierwszej brygady" po popularne Tym zaprosił ich najpierw na próbę. Widać się spodobało, bo następnego dnia mieli stawić się na planie w Graliśmy różne utwory, w tym piosenkę "Wszystkie Ryśki to porządne chłopaki" - opowiada kapelmistrz zatrudnionych na miejscu statystów orkiestra z Raczek na ekranie przebywa zdecydowanie Tam panowała bardzo rodzinna atmosfera - dodaje Mieczysław Orchowski. - U pana Chęcińskiego tego nie było. Taki jeden młody aktor, co to raz w serialu zagrał i już wydaje mu się, że jest wielką gwiazdą, był strasznie niesympatyczny. Aż jeden z naszych musiał go wziąć na bok i powiedzieć parę mocnych planie "Rysia" nikt nosa nie zadzierał. A do Stańczyk przyjechali Marek Kondrat, Krzysztof Globisz, Zofia Merle i Marta Pan Tym do każdego z kilkunastu chłopa z naszej orkiestry podchodził, z każdym choćby chwilę porozmawiał - wspomina byli zadowoleni. Szczególnie na koniec, gdy realizatorzy wypłacili za dwa dni zdjęciowe po 400 złotych na orkiestry "Rysia" jeszcze nie widzieli. Wybierają się wkrótce na seans razem. Mają też obietnicę od Stanisława Tyma, że przyjedzie na specjalne spotkanie do - szef mafii- Nigdzie na świecie nie ma tak pięknie, jak tu u nas nad Wigrami - mówi głównemu bohaterowi, Ryszardowi Ochódzkiemu, prezesowi klubu Tęcza, jeden z lecą helikopterem. Kamera pokazuje zapierający dech w piersiach widok jeziora Wigry z lotu od wielu lat tutaj mieszka - w nadwigierskich Zakątach. Dobrze zna te tereny. Jest więc też sporo pięknych lasów i Dom Pracy Twórczej w Wigrach. Na ekranie budowla wygląda zresztą lepiej niż w jest też suwalska policja. Jej komendanta gra Krzysztof Kowalewski. Urzęduje w wyjątkowo obskurnym gabinecie, ma niespecjalnie rozgarniętych podwładnych i przeciętnie atrakcyjną sekretarkę. I w dodatku - "wszyscy wiedzą, że to szef suwalskiej mafii". Właściwie nic tu się nie zgadza, z gabinetem i sekretarką włącznie. Czy suwalscy policjanci się przypadkiem nie poobrażają?Zapewniają, że nie. Każdy niemal Tyma zna, a na "Misiu" większość płakała ze śmiechu. Iza Koprowiak, moja redakcyjna koleżanka, już dawno sygnalizowała, że portugalski trener Legii jest osobą o niebanalnym postrzeganiu otoczenia i zjawisk w nim zachodzących. Wielu oburzało się, że Iza przejaskrawia, malując raczej operetkową sylwetkę pana Ryszarda Sa Pinto, a i ja nieco podejrzliwie czytałem o osobliwych historiach z jego udziałem. O tym, że nie wszystkie Ryśki są fajnymi chłopakami, najdobitniej świadczyły brednie wypowiedziane po pucharowej porażce z Rakowem. Cytowanie ich jest takim samym sensem, co poważne traktowanie słów wypowiadanych na konferencjach prasowych przez byłego selekcjonera – Adama Nawałkę. Co do Sa Pinto – wynika z tego, że lepiej było zaufać legendarnej, kobiecej intuicji. – Jak już będziemy małżeństwem – mówi dziewczyna do narzeczonego – będziemy mieli trzy śliczne dzieciaczki. Słodką blondyneczkę z dołkiem w brodzie i dwóch zabawnie sepleniących urwisów. – Skąd ty to tak dokładnie wiesz?! – dziwi się narzeczony. – Kobieca intuicja? Dziewczyna uśmiecha się tajemniczo i dodaje: – Na razie są u moich rodziców. Nie tak dawno, w trakcie losowania par piłkarskiego Pucharu Polski zawieruszyła się kulka. Tamta wpadka była drobiazgiem... Kilka dni temu jeden z dwójki „sierotek”, bez cienia żenady, nawet nie próbując stworzyć najmniejszych pozorów uczciwości, kolejno wybierał z koszyka kulki par ćwierćfinalistów futsalowego Pucharu Polski. „Losujący” ani razu nie zamieszał kulkami, by przypadkiem nie zburzyć wcześniej ustalonego porządku. Gwoździem tego programu satyrycznego było wylosowanie zespołu, który odpadł w poprzedniej rundzie. Pan dobierający (bo przecież nie losujący) kulki był jak milicjant ze starego kawału. Dostał dwie i miał zrobić z nimi sztuczkę, ale jedną zepsuł, a drugą zgubił. ***** Robert Kubica wrócił do ścigania w Formule 1. To znaczy ścigają się inni, bo nasz rodak walczy o to, by cało i zdrowo dotłuc się do mety. Zadbali o to jego pracodawcy, decydując się na eksperyment „czy furmanką można wyprzedzić samochód?”. Rozklekotanym bolidem Kubica przywlókł się ostatni. Pojęcia nie mam, czy jest kiepskim kierowcą, czy trafił do teamu, w którym pracują mechanicy z wiedzą po przeczytaniu poradnika „Kurs budowy bolidów w weekend”. Moja wiedza o F1 jest skromniutka. Szesnaście lat wstecz we Włoszech redaktor Stasio Żółkiewski zapytał mnie i Czarka Kowalskiego, czy po meczu Lazio z Wisłą pojedziemy na spotkanie i wywiad z utalentowanym Kubicą. Zdziwiłem się, że Andrzej Kubica gra w lidze włoskiej... Dlatego o podsumowanie oficjalnego powrotu Roberta do F1 poproszę jakiegoś fachowca. A takich u nas nie brakuje. Kiedyś niemieccy dziennikarze żartowali, że do pracy w Formule najlepiej zatrudnić polskich specjalistów od aut. Ci podczas pit stop – postoju w blokach – w rekordowym czasie wyrychtują pojazd, odkręcą koła, przebiją numery silnika, przemalują, cofną licznik i sprzedadzą za dobre pieniądze. ***** Czyżby poszedł grubszy zakład kibiców Zagłębia Sosnowiec i Wisły Płock o to, na który stadion przyjdzie mniej kibiców? Nie jest wykluczone, że do końca sezonu uda się jednej ze stron dobić, by w pomeczowej relacji ogłosić: „Widzów: nie było”. Na razie górą Płock. Piątkowe popisy wiślaków obejrzało 2,5 tysiąca fanów. W Sosnowcu przyszła setka kibiców więcej. Na moim Podlasiu więcej ludzi bywa na wiejskich weselach i to tych kameralnych. Zakład podjęli też piłkarze obu drużyn – kto szybciej zamelduje się w 1. lidze. Na ten moment zdecydowanie bliżej wygranej jest zamykające tabelę Zagłębie, tracące sześć punktów do przedostatnich w klasyfikacji płocczan. Ciarki przechodzą, gdy pomyślę, kto oprócz piłkarzy zdecyduje się obejrzeć ucztę w ostatniej kolejce rundy zasadniczej, kiedy w Sosnowcu Zagłębie ugości dzisiejszych sąsiadów z tabeli. Może będzie jak w dowcipie: – Jak udała się randka? – Połowicznie. Ja przyszedłem, ona nie. ***** Podobne kłopoty do Jagiellonii ma poznański Lech. Kłopot z przyzwoitym graniem i zdobywaniem punktów. Tradycyjnie nie zawiódł trener Adam Nawałka. Jego pomeczowych analiz z atomowym natężeniem banałów i zwyczajnych głupstw chyba sam nie traktuje poważnie. Po porażce z Miedzią wyjaśniał, że planem było częstsze utrzymywanie się przy piłce, w piątek po łomocie tłumaczył, że jego zespół starał się do samego końca, choć kibice Kolejorza mieli skrajnie inne zdanie. Dziwne opowieści szkoleniowca Lecha być może wynikają z niedospania, w końcu pan Adam słynie z nasiadówek przed komputerem trwających do bladego świtu. A jeżeli mecz zakończy się porażką, kiepski wynik i tak przekuje w pozytyw. Na przykład tak: – Mam dwie nowiny... – Jak zwykle: dobrą i złą, tak? – Tak jakby, ale dwa w jednym. – To znaczy? – Dziadek przestał chrapać. ***** Sędziowie uznali chyba, że z naszymi spotkaniami ekstraklasy jest jak ze znakomitymi filmami – człowiek nie chce, by się skończyły. Dlatego w miniony poniedziałek w Gdańsku grano 111 minut, a w sobotę – w Warszawie 104. Były szef PZPN, Michał Listkiewicz, wspominał właśnie o pasjonującym meczu, kiedy sędzia się zatracił. – To był półfinał mistrzostw świata w 1990 roku. Gospodarze – Włosi grali z Argentyną. Sędziował świetny arbiter, zresztą mój dobry kolega – Michel Vautrot, a ja i Duńczyk Peter Mikkelsen asystowaliśmy na liniach. Michelowi musiał piekielnie podobać się ten mecz i nic dziwnego, ponieważ akcja goniła akcję. No i nieświadom drugą część dogrywki z 15 minut wydłużył do 23! A powodów ku temu nie było żadnych. Nie mieliśmy jednak jak mu zasygnalizować, bo wówczas nie było łączności z arbitrem, ja i Peter mieliśmy tylko chorągiewki. W końcu przed jakimś rzutem wolnym Mikkelsen wbiegł na boisko, powiedział Michelowi, że spotkanie trwa zdecydowanie za długo. Francuz złapał się za głowę i natychmiast je zakończył. Po latach, gdy wiedziałem, że gdzieś w świecie spotkam Michela, zawsze zabierałem stary zegarek po moim ojcu, marki Błonie. Przypominałem Michelowi półfinał z Włoch i próbowałem mu wręczyć czasomierz, z zapewnieniem, że choć stary, działa idealnie... Rzeczywiście, kiedyś poczucie czasu ludzie mieli nieco inne. Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet: – Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała! ***** „Nie dziwię się ludziom, bo płacą za oglądanie tej żenady” – tak gwizdy kibiców skomentował Ivan Runje, obrońca Jagiellonii po przegranej z Koroną. Na gwizdach się nie skończyło, bo po meczu piłkarze zostali przywołani pod trybunę, by usłyszeć od wściekłych kibiców, co myślą o ich grze i zaangażowaniu. Pogadanki mobilizujące stają się „nową świecką tradycją”, bo identycznych jagiellończycy musieli wysłuchać po poprzednim, przegranym spotkaniu ze Śląskiem. Wtedy rozmowa przyniosła skutek, ponieważ kilka dni później białostoczanie ograli Odrę Opole. Skoro teraz też usłyszeli od fanów kilka ostrych słów, następny mecz powinni wygrać, o ile w trakcie przerwy na reprezentację nie zapomną o radach... – Panie doktorze, mam sklerozę. – Od kiedy? – Co od kiedy?

wszystkie ryśki to fajne chłopaki